DREAMARAN | Rodan Agencja Reklamowa

Podopieczni Rodanu

Dawid Kania



Podczas Mistrzostw Polski w klasie Laser Radial, które odbyły się w dniach 14-17 września w Gdańsku, Dawid Kania zdobył srebrny medal wśród stawki 86 zawodników wygrywając trzy wyścigi. Mimo wymagających warunków, Dawid świetnie poradził sobie w rywalizacji z wybitnymi polskimi żeglarzami, min. Marcinem Rudawskim – aktualnym Mistrzem Świata w tej klasie, który wywalczył brązowy medal oraz z Aleksandrem Arianem, który zwyciężył w regatach.

Tak imponujący wynik na Mistrzostwach Polski podsyca apetyt na dobre rezultaty Dawida podczas rozpoczynających się na początku października Mistrzostwach Europy, które odbędą się w stolicy Katalonii, Barcelonie.

Rodan jest sponsorem Dawida Kani i jedynym w Polsce dealerem jachtów Dragonfly.




Dawid Kania


W dniach 19-24.07 startowałem w Mistrzostwach Europy. Były to dla mnie bardzo ważne zawody, do których przygotowywałem się cały czas od początku zimy, trenując po 3 godziny dziennie na wodzie a do tego jeszcze treningi na siłowni, które również dawały popalić.

Zakończyłem Mistrzostwa na 11 miejscu. Smutek, gniew sportowa i pragnienie sukcesu jakie się we mnie obudziło jest teraz bardzo duże. Całe regaty byłem mocno skoncentrowany ale z czasem traciłem to wszystko. Zacząłem bardzo dobrze. Po pierwszym dniu z miejscami 2 i 7 zajmowałem 5miejsce w klasyfikacji generalnej.

Czułem się świetnie bo wiedziałem, że stać mnie na walkę o medale i nie traciłem tej wiary do końca regat. Drugi dzień okazał się dla mnie trochę pechowy bo w mojej grupie znaleźli się najlepsi zawodnicy i żeby osiągnąć dobry wynik w wyścigu na prawdę musiałem wylać z siebie ostatnie poty. Zająłem wtedy miejsca 8 i 5 spadając na 8 miejsce w klasyfikacji generalnej. Nadal jednak strata do medali była minimalna bo zawodnicy mieszali się w poszczególnych wyścigach i wiedziałem, że kolejne dni będą rozstrzygające. Trzeci dzień, prognoza wiatrowa była bardzo wymagająca. Pierwszy raz płynąc na wyścig przekonany byłem, że sędziowie prawdopodobnie nie zdołają puścić wyścigu ( o 2 nawet nie myślałem) bo tak mocno wiało. Natomiast o godzinie 13:00 przy wietrze stałym 35 wezłow w porywach do 40 węzłów zaczęliśmy pierwszy wyścig. Przy takich warunkach rzadko kiedy można było skupić się na technicznym prowadzeniu łódki ponieważ ból mięśniowy jest bardzo duży, natomiast ja czułem się świetnie już po starcie wiedziałem, że będzie to wyścig w którym będę rywalizować z najlepszymi z mojej grupy i tak właśnie było. Cały wyścig był jak piekło ale warto było ponieważ skończyłem ten wyścig 5 z naprawdę niewielkimi odległościami, reszta stawki nie dała rady dotrzymać nam tempa i mocno oddaliliśmy się od nich. Kolejnego wyścigu nie udało się już rozegrać z powodu wiatru i tak zakończyliśmy trzeci dzień po którym utrzymałem się na 8 miejscu. Czwarty dzień to były finały czyli z dwóch grup rywalizujących w kwalifikacjach wyłaniało się najlepszych z wyników i ze stawki 80 zawodników do finałów wchodziła połowa.

Dnia tego rozegraliśmy 2 wyścigu przy silnym wietrze ale nie tak mocnym jak w dniu poprzednim. Zająłem miejsca 10 i 14 gorzej niż w dniach poprzednich ale mimo to dawałem z siebie 100% jak zawsze, niestety ciężkie warunki i mocna grupa powoduje to ze jeden błąd po starcie i już bardzo ciężko wrócić do czołowej grupy. Po tym dniu zajmowałem miejsce 9 a wiedziałem, że prognoza wiatrowa na następny dzień przepowiada brak wiatru i tak faktycznie było. Kolejny dzień nie było wyścigu a to oznaczało, że ostatniego dnia będą 3 wyścigi i z tak małą różnica punktowa która dzieliła mnie od czołówki wiedziałem, że jest możliwość walki nawet o medale. Zaczęliśmy pierwszy wyścig który zapowiadał się naprawdę emocjonująco czułem po starcie, że jestem przygotowany i gotowy do walki. Płynąłem dobrze, czułem prędkość łódki i po halsówce zajmowałem 5 miejsce, kurs półwiatrowy przepłynąłem nie odrabiając i nie tracąc żadnego miejsca. Dopiero na pełnym straciłem kontrole na tym co się dzieje wybrałem zła stronę, ponieważ myślałem, że wiatr bryzowy który cały czas się nasilał pozwoli mi wyprzedzić ludzi przede mną niestety tak się nie stało i z mojej strony wiatr na chwile zgasł i spadłem na miejsce 14. I tak skończył się dla mnie pierwszy wyścig ostatniego dnia. Kolejne dwa wyścigi przypłynąłem 9 i 10 spadając na miejsce 11 klasyfikacji generalnej. Wiem, że mogłem dać z siebie więcej.

Dziękuje firmie Rodan bo to wy we mnie uwierzyliście i dajecie mi powód dla, którego mogę walczyć dalej i nie chce odpuszczać bo teraz nadeszła pora dla której nie trenuje tylko dla siebie ale również dla rodziny, najbliższych i wszystkich którzy we mnie wierzą i dają powód by żyć dalej.



Dziękuje za wszystko

Dawid Kania

P.S.
Za dwa dni od 28.07- 02.08 startuje w Mistrzostwach Świata w Belgijskim Nieuwpoort.

















WARNEMUNDER WOCHE (Europa Cup)
1–9.07.2017


2 miejsce U21 (wyniki)
12 miejsce (open)



KIELER WOCHE 2017
17–25.06.2017

31 miejsce (132 startujących)



MISTRZOSTWA POLSKI JUNIORÓW – LASER STANDARD
12-14.07.2016 GDYNIA

1 MIEJSCE



MŁODZIEŻOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA- LASER STANDARD
10- 16.08.2016 KILONIA, NIEMCY

11 MIEJSCE



MŁODZIEŻOWE MISTRZOSTWA EUROPY – LASER STANDARD
SPLIT, CHORWACJA

19 MIEJSCE



MISTRZOSTWA POLSKI – KL. OK-DINGHY
16 – 18.09. 2016 GDAŃSK- GORKI ZACHODNIE

1 MIEJSCE (JUNIOR)
1 MIEJSCE (SENIOR)



MISTRZOSTWA POLSKI – LASER STANDARD
22 – 25.09.2016 GDAŃSK- GORKI ZACHODNIE

7 MIEJSCE- SENIORZY
3 MIEJSCE- MŁODZIEŻ



MISTRZ POLSKI JUNIORÓW OK DINGHY 2015


Slideshow Image 1 Slideshow Image 2 Slideshow Image 3 Slideshow Image 4 Slideshow Image 5 Slideshow Image 6 Slideshow Image 7 Slideshow Image 8 Slideshow Image 9 Slideshow Image 0
RODAN Agencja Reklamowa Sp. z.o.o., Sp. k. · ul.Opłotki 21 · 60-012 Poznań